Dziennik Sportowy FT #25/2021

2021-11-17

Dzisiejsze wydanie Dziennika Sportowego nieco krótsze niż poprzednie, lecz to wcale nie oznacza, że mniej ciekawe! Poznajcie “Szczęściarza Tygodnia”, Historię “Jadowitych Węży”, dowiedzcie się więcej o historycznym secie TOP Il Fenomeno, który stworzył Lukas Kezer. Co więcej? Sprawdźcie sami! 

Spis Treści:

1/ SZCZĘŚCIARZ TYGODNIA

2/ JADOWITE WĘŻE - WYWIAD Z GRACZAMI ORAZ HISTORIA KLUBU

3/ ZMYŚLONE HISTORIE #2

4/ KĄCIK HANDLOWY #8 - POWRÓT PO L4

5/ NAJWIĘKSZE NIESPODZIANKI TYGODNIA

6/ PIERWSZE TOPY NA SERWERZE!

 

PO PRZECZYTANIU 25. WYDANIA KLIKNIJ TUTAJ, PRZEJDŹ DO ANKIETY I ZAGŁOSUJ NA ULUBIONY ARTYKUŁ!

 

SZCZĘŚCIARZ TYGODNIA

 

W niedzielę, 14 listopada miała miejsce niecodzienna sytuacja. Gracz No1, grający w klubie Zagłębie Sosnowiec1906, trafił aż 15 złotych itemów z brązowych paczek w przeciągu sześciu godzin, co daje średnią 2,5 złotego itema na godzinę. 

 

 

Zastanawiacie się, ile paczek owy gracz musiał otworzyć, by pochwalić się takim dropem? Do odpowiedzi na to pytanie pomoże nam wywiad z tytułowym szczęściarzem tygodnia.

 

 

Cześć, na wstępie chciałbym pogratulować trafów. Mało który gracz trafił tyle złotych itemów na przestrzeni całej kariery, niż ty w przeciągu jednego wieczora.

Dziękuję, szczerze przyznam, że nie zależało mi na samych złotych przedmiotach.

Od kiedy grasz w FootballTeam i w jaki sposób dowiedziałeś się o grze? 

Moje początki gry sięgają 2010 roku, kiedy w grze były jeszcze karty z piłkarzami, a tricki polegały na odbijaniu piłki. Wtedy grę polecił mi mój kuzyn. Grałem wtedy pół roku, może rok. Po długiej przerwie wróciłem, by zobaczyć jak gra wygląda i co się w niej zmieniło. Od tamtego momentu minęło półtora roku, a ja dalej gram w FootballTeam.

Widzę, że prowadzisz własny klub, w którym grasz od początku swojej kariery. Możesz nam coś o nim opowiedzieć?

Jest to klub, który przejąłem po nieaktywnym graczu. Tak jak właściciel, tak i reszta graczy z czasem też przestała grać, dlatego nie mamy ligi. Gramy jedynie sparingi. Mimo licznych zaproszeń od innych graczy, siedzę w klubie dla osiągnięcia zadania "Graj w klubie przez 600 dni z rzędu".

Powiesz nam, ile paczek udało Ci się otworzyć?

Łącznie pięć tysięcy.

Czy otwierałeś tylko brązowe paczki? Dlaczego one, a nie chociażby złote? 

Otwierałem wyłącznie brązowe paczki ze względu na ich cenę na rynku. Moim głównym celem było otworzenie jak największej ilości paczek, by później próbować swoich sił w wymianie całych kolekcji.

Paczki otwierałeś kluczami darmowymi, czy premium?

Wyłącznie kluczami darmowymi ze względu na łatwiejszy dostęp do nich.

Co zamierzasz zrobić z wylosowanymi przedmiotami?

Tak jak wspomniałem wcześniej, moim głównym celem była wymiana przedmiotów w kolekcjach. Dość często lecą stamtąd złote piłki. Jeśli uda mi się uzbierać odpowiednią ilość, to odblokuję tyle przedmiotów, ile tylko dam radę i wystawię je na rynek. Resztę spróbuję wymienić na przedmioty wyższego tieru.

Dziękuję za wywiad, powodzenia w dalszej przygodzie z FootballTeam!

Dziękuję również, była to dla mnie czysta przyjemność.

Autor: Paweł Milczarek IK

Wróć do spisu treści.

 



JADOWITE WĘŻE - WYWIAD Z GRACZAMI ORAZ HISTORIA KLUBU

Historia pierwszoligowego klubu - Jadowite Węże, który walczy o najlepsze trofea i wyróżnienia! Rozmowy z wieloma zawodnikami tego klubu przybliżą nas do poznania atmosfery w ich klubie.

Założyciel klubu - NoPsychol:

Od czego zaczęła się przygoda? Skąd pomysł na nazwę? Jak wyglądały początki klubu?

 

 

Wszystko zaczęło się od założenia konta NoPsychol, które jako pierwszy dokonało rejestracji i logowania do gry. Po 3 miesiącach namówiłem do gry swoich dwóch kumpli z podwórka Logana i Spejsona. 2 stycznia.2020 roku po spotkaniu na osiedlowej ławeczce chłopaki doszli do wniosku, że czas na własny klub. Debata odbywała się przy soku z gumijagód, dlatego jak Logan rzucił nazwę Jadowite Węże, to pozostałej dwójce od razu przypadła ona do gustu i stwierdziliśmy, że to świetny pomysł. Nazajutrz powstał już klub. Początki jak to początki - nie było za ciekawie. Znikoma wiedza o prowadzeniu takiego przedsięwzięcia dawała siwe znaki, zwłaszcza że gra wyglądała zupełnie inaczej niż w tym momencie. Nie straciliśmy wiary i graliśmy dalej. Pamiętam, jak po każdym meczu wysyłałem wiadomość grupową do drużyny i gratulowałem poszczególnym zawodnikom, którzy strzelali bramki, asystowali czy zdobywali interwencje. Świetnie wspominam te czasy.

Asystent klubu - mimun:

Pomoc w zarządzaniu klubem to ważna rola. Często podczas meczów jesteście aktywni we dwójkę. Który wtedy jest dowodzącym? Mieliście już wpadki w postaci zmian w tym samym momencie?

W zasadzie to funfact jest taki, że często, jak ja mogę prowadzić mecz, to Bojki nie ma i na odwrót. Natomiast jak już jesteśmy w dwójkę, to on dowodzi. Konsultujemy się tylko na Messengerze - czy zmieniamy zawodników lub robimy korekty w ustawieniu. Żadnych wpadek na szczęście nie mieliśmy. Jesteśmy zgranym duetem.

Wiemy, że rola asystenta to nie tylko prowadzenie meczów, ale również poszukiwania wzmocnień i motywowanie zespołu do walki. Jak u ciebie wygląda taki standardowy dzień jako asystent?

Wiadomo, że moja praca głównie opiera się o prowadzenie meczów czy jakiejś analizie przeciwnika, choć ciężko niektóre rzeczy logicznie wytłumaczyć. Na przykład nasz ostatni mecz z GTZ Bulls, gdzie tracimy gola, przy włączonej przez nich formacji 5x4x1 z taktyką ultradefensywną. Co do szukania wzmocnień. to robota, której nie lubię, bo piszesz, namawiasz, a i tak na koniec ktoś skupi się czymś innym. Staram się pomagać jak mogę, ale czasem irytacja sięga zenitu.

 

 

Kto wpadł na pomysł założenia akademii waszego zespołu? Był to gracz z waszego zespołu, czy może znalazł się człowiek, który wyszedł z tą inicjatywą?

To nasz zawodnik wyszedł z inicjatywą i chwała mu za to. Jestem pod wrażeniem tego, z jakim zaangażowaniem podszedł do tematu, bo wygląda to obiecująco. Fajnie, że jest z nim kontakt na grupie. Widać, że ma na to pomysł. Oby tak dalej!

Starszy zawodnik - Lucjusz81:

Jak bardzo klub pomógł Wam w rozwoju? Jak doświadczeni gracze pomagają zawodnikom słabszym z klubu, czy też z akademii?

Kiedy na początku przygody z FT trafiłem do JW, to chłopaki bardziej doświadczeni bardzo mi pomogli. Gdybym wtedy na nich nie trafił, to możliwe, że nigdy bym się nie rozwinął, bo bym się zniechęcił do gry. Można wiele sezonów błądzić jako nowicjusz lub trafić na odpowiednie osoby, które Cię nakierują: na co zwracać uwagę i co jest ważne, a co można pomijać. Z czasem sam uczysz się nowych rzeczy. To ciągły proces, bo gra ciągle się zmienia. Teraz sam staram się pomagać nowym graczom, którzy tego chcą. Niestety często jest tak, że Ci młodsi, którzy dopiero zaczynają przygodę z grą myślą, że jak wbili w kilka dni 100 OVR, to już wszystko wiedzą o tej grze.

Który sezon był dla was największym przeżyciem? Jaki był wasz wkład i zaangażowanie w pomoc drużynie?

Osobiście zapamiętałem sezon, w którym walczyliśmy o awans do TE. Graliśmy jeden z ostatnich meczów i po tym jednym meczu mnie, jak i kilku innym zawodnikom z klubu, po prostu odechciało się wszystkiego. Po zakończeniu tego sezonu JW były w rozsypce i minęło sporo czasu, zanim się odbudowały. Mecz wyglądał tak, że graliśmy z drużyną ok. 80-90 OVR słabszą. Do tego od ok. 15 minuty tamten zespół grał z kontuzjowanym zawodnikiem. My mieliśmy wszystkich zawodników z boostem meczowym, a przeciwnicy żadnego aktywnego zawodnika. Silnik meczowy ,,tak sobie wymyślił”, że nawet mieliśmy problem z przekroczeniem połowy boiska. Oczywiście przegraliśmy tamten mecz po „cudownym strzale” tego jedynego kontuzjowanego zawodnika przeciwników! Po takim meczu morale się pogorszyły. Wielu czołowych zawodników albo skończyło grać w FT, albo na długi czas odpuścili sobie grę.

Nowy gracz - Qualliar:

Co odegrało najważniejszą rolę, przez którą zdecydowałeś się na dołączenie do drużyny?

Dla mnie najważniejszą rzeczą jest doświadczenie zarządu w prowadzeniu klubu oraz to, aby zespół był zgraną ekipą z luźną atmosferą - wtedy jest o wiele łatwiej się wpasować i czerpać radość z gry.

W ofercie klubu zapewne znajduje się wiele zachęt do dołączenia. Ile z nich przedstawia stan faktyczny?

Wszystko zależy od podejścia właściciela. W przypadku JW, obietnice są spełniane, natomiast każdy wciąż musi walczyć o miejsce w składzie, gdyż wzmocnienia poszukiwane są non-stop i nie można spocząć na laurach i być pewnym występów w podstawowej 11.

Nie możemy zapomnieć o akademii  tego klubu, który sięgnął już po puchar za pierwsze miejsce w 4 lidze. Szybkie pytania do dwóch wybranych zawodników tego zespołu.

Na pierwszy ogień leci asystent klubu - Jackwiśnia:

Jak wygląda współpraca między Waszymi zespołami? Podejmujecie decyzje suwerennie czy jesteście zależni od kolegów z pierwszej ligi?

 

 

Podejmujemy decyzje razem, jesteśmy kolektywem. Są koledzy, którzy pomagają mi, niedoświadczonemu w prowadzeniu klubu. Są też od dobrej atmosfery, ale każdy transfer do akademii, jest uzgadniany pomiędzy sobą.

Wielu graczy przewija się przez obie drużyny. Ilu z nich dostało się w szeregi kadry Bojki, a ilu stamtąd do was dotarło?

Do nas obecnie dotarło co najmniej trzech. Jestem asystentem właśnie z pierwszej drużyny. Sam chciałem spróbować sił. W drugą stronę na razie transferów nie ma, ale to wszystko zależy od decyzji 1-ligowca.

Napastnik klubu - Damian Bojarun:

Kto według ciebie jest największym fundamentem drużyny? Bez kogo drużyna miałaby ciężko trzymać się w całości?

Nie ma takiej osoby, każdy jest na równi traktowani, nie ma lepszych czy gorszych, jesteśmy kolektywem i pomagamy sobie nawzajem ze wszystkim.

Jaka panuje atmosfera w klubie? Często występują kłótnie między zawodnikami?

Atmosfera jest bardzo przyjazna, nie ma kłótni. Stały kontakt z główną drużyną na pewno w tym pomaga.

Przyszedł czas na podsumowanie, w którym dowiemy się o szybkim rozwoju klubu, o stosunku zawodników do właściciela, z jakimi trudami musi zmierzać się szef zespołu oraz w jaki sposób dostać się w ich szeregi. 

Aktualny właściciel klubu - Bojkaaa:

Cześć, ostatni czas klub zaliczył szybki rozwój. Czego to był skutek? Od kiedy to już trwa?

Witam wszystkich, Ciebie i czytelników. Wszystko zaczęło się jeszcze, jak graliśmy w 2 lidze. Dokładnie 8 sierpnia 2021 roku. Tego dnia zdecydowaliśmy połączyć siły z Asgard Okami i piąć się razem na szczyt. Myślę, że to sprawiło, że jesteśmy tak wysoko. Wiadomo, były też wzmocnienia przez ten okres, takie jak powrót Lucjusza, Zielonego Ogórka. Dołączył do nas też teraźniejszy asystent - mimun.

Jak zawodnicy odnoszą się do Ciebie jako właściciela?

Porozumiewamy się na grupie na Messengerze, gdzie zazwyczaj mówimy do siebie po imieniu/nicku z gry. Dzielimy się swoimi myślami. Zdarza się, że zawodnik poprawie mnie lub asystenta, daje wskazówkę.

Jakie są wymogi, żeby mieć możliwość gry w takim zespole? Co gracze muszą oferować od siebie oraz jakie wymagania mają od Ciebie gracze chcący dołączyć?

Podstawą jest aktywność. Danie boosta w meczu, uczestnictwo w Treningu Klubowym, jak i codzienny trening. Gracze muszą oferować od siebie lojalność, aktywność i uczestnictwo na grupie. Szukamy graczy do dłuższej współpracy, tzw. „skoczkom” dziękujemy.

Masz jakieś ostatnie słowo na zakończenie? Co chcielibyście osiągnąć w rozgrywkach pucharowych lub ligowych? Chciałbyś kogoś pozdrowić?

 

 

Celujemy w top 3 ligi, na tę chwilę w sezonie wydarzają się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Dlatego aktualnie walczymy o granie w pucharach europejskich. Chciałbym pozdrowić wszystkich Węży, główny skład i akademię, Dream State III, wszystkich czytelników oraz Ciebie. Dziękuję za zaproszenie do wywiadu. Pozdrawiam i życzę sukcesów.

Dziękujemy za udzielenie wywiadu wszystkim zawodnikom. Życzymy dalszego rozwoju oraz gorliwości w dążeniu do doskonałości klubu. Widzimy się na boisku! Pozdrawiam.

Autor: Lukarty BC

Wróć do spisu treści.

 

ZMYŚLONE HISTORIE #2

Witajcie! Poprzednia, debiutancka Zmyślona Historia przypadła Wam do gustu, co oczywiście bardzo cieszy. Tym, którzy nie przeczytali poprzedniego wydania Dziennika Sportowego FT i nie wiedzą, na czym będzie polegać ta seria, przedstawię zasady.

1/ 1 sezon FT to 1 rok opisywanej rzeczywistości. 

2/ Treść opierać się będzie przeważnie na nierealistycznej i humorystycznej historii klubu, bądź zawodnika. 

3/ Klub lub zawodnika do kolejnych odsłon serii można zgłosić tutaj

4/ W przypadku większej ilości zgłoszeń niż 1, będą one realizowane w kolejności chronologicznej. Każde będzie wzięte pod uwagę.

Wszystko jasne? Zabieramy się do czytania! 

Do dzisiejszego wydania ,,Zmyślonych Historii” zgłoszenie wysłał Asti BT

,,ENGINE FAULT - KLUB MECHANIKÓW."

W latach 90' w Warszawie funkcjonował jeden z niewielu zakładów usługowo-naprawczych pod nazwą ,,Jazda Bez Trzymanki". Cieszył się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców stolicy. Nawet osoby z innych miast specjalnie do niego przyjeżdżały. Dlaczego? Tamtejsi pracownicy podchodzili do swojej roboty z niesamowitym poczuciem humoru, a zarazem byli mistrzami w swej dziedzinie. Żadne zgłoszenie nie sprawiało im problemu. Do czasu…

 

 

Pewnego dnia przyjechał do nich ciężarówka marki Scania. Wysiadł z niej kierowca i powiedział: ,,Problemy, panie. Jak jadę, to coś mi w silniku warkocze". Jak to mechanicy mieli w zwyczaju, podeszli do sprawy na spokojnie. Sami zbadali sprawę i potwierdzili słowa klienta. Powiedzieli, że trochę to potrwa. Mężczyzna był zniesmaczony, no ale oddalił się do domu. Przez dobre kilka dni mechanicy nie mieli pomysłu, jak rozwiązać problem. Nie było ich stać na zamówienie nowego silnika, bo kosztowało to majątek. Kolejne tygodnie również nic nie zmieniały, a klientów nie ubywało. Powoli zaczynali mieć dość swojej roboty. Po roku prac nad silnikiem ciężarówki mężczyźni poddali się i poinformowali o tym jej właściciela, o tym, że nic nie zdziałają. Ich stan psychiczny pogarszał się, aż w końcu zamknęli zakład. Jako że interesowali się również piłką nożną, w roku 97' postanowili założyć własny klub piłkarski. Nad nazwą nie myśleli długo - Enigne Fault (z ang. Usterka Silnika). Opracowali również logo. 

 

 

Był jeden problem - nie mieli wystarczającej ilości osób do gry. Było ich 3, więc zaczęli pytać o chęć gry w klubie swoich znajomych, a nawet najbliższych. Proces tworzenia stabilnego składu trwał blisko 6 lat. Tym niestabilnym składem grywali w amatorskich, nieoficjalnych ligach. Gdy już wszystko było gotowe, zapisali się do oficjalnej 5 ligi. Czuli, że są mocni, zgrani ze sobą, więc poszli ku marzeniom.

 

 

Ich plan zdecydowanie się powiódł , ponieważ w pierwsze 3 sezony wywalczyli 3 awanse. Znaleźli się w 2 lidze po niecałej dekadzie od założenia klubu. Nie lada wyczyn! 2 lata później zdobyli mistrzostwo 2 ligi i byli wśród 18 drużyn reprezentujących 1 ligę. Tutaj poziom jednak zdecydowanie ich przerósł, co poskutkowało spadkiem do 2 ligi. Ni stąd, ni zowąd, w następnych latach klub został przeniesiony do Włoch. Dlaczego? Nie wiadomo. Być może lepsze perspektywy były w słonecznej Italii?

 

 

Przenosiny okazały się być strzałem w dziesiątkę! W sezonie 24 Engine Fault sięgnęło po Scudetto (mistrzostwo ligi włoskiej), które dało im dotychczasowy pobyt na najwyższym szczeblu rozgrywkowym - w 1 lidze. Co ciekawe, nie przegrali wtedy ani jednego meczu w lidze! 3 spośród 30 spotkań zakończyło się remisem, resztę stanowią wygrane mecze (27).

 

 

Kilka lat później właściciele zdecydowali się na kolejną przeprowadzkę klubu. Tym razem do Hiszpanii. Tam weszli na poziom, który EF praktycznie dziś prezentuje. W 2015 roku  (sezon 29) ,,Mechanicy” zdobyli Turniej Europejski, nie dając się pokonać żadnemu zespołowi (7 zwycięstw, 4 remisy) uczestniczącemu w tych rozgrywkach. 

 

 

Po tym incydencie klub zyskiwał coraz to większą liczbę kibiców, którzy pchnęli klub jeszcze wyżej! Przez 2 kolejne lata Engine Fault dwukrotnie zajęło 3 miejsce na podium, a także zdołali obronić tytuł mistrza Europy! Nie wygrali jedynie 2 meczów, które zakończyły się podziałem punktów, pozostałe 9 wygrali. Cóż za ekipa!

Była Polska, były Włochy, a także Hiszpania, to teraz czas na Anglię! Właściciele EF chcieli rozwalić wszystkich, którzy stawali im na drodze. Za cel obrali sobie najlepszą ligę świata - Premier League

 

 

Plan się powiódł, ponieważ w minionych 3 latach dwukrotnie zdobyli mistrzostwo Anglii, za każdym razem wygrywając wszystkie 30 meczów, a także raz skończyli sezon na 2 miejscu. 

Co będzie dalej?

 

 

Podopiecznym Patryka Fault życzymy samych sukcesów. Na własnym podwórku, jak i na arenie międzynarodowej.

Dzisiejsza zmyślona historia przypadła Ci do gustu? Chciałbyś wysłać zgłoszenie do następnej części serii? Zrób to tutaj

Autor: Markooo

Wróć do spisu treści.

 

KĄCIK HANDLOWY #8 - POWRÓT PO L4

 

 

Zielone, czerwone oraz złote przedmioty

Podstawowe rzadkości przedmiotów trzymają formę. Zielone itemy stoją w miejscu. Koszt za jeden przedmiot to ok. 30 kredytów. Początkujący gracze mają szansę na szybki rozwój. Polecamy korzystać! 

Czerwone przedmioty lekko ponad ,,stówkę”. Cena przystępna raczej dla każdego.

Za najtańsze złote części setu trzeba wydać ok. 500 kredytów. Cena złotych itemów od ostatniego wydania kącika podrożała o 150 kredytów

 

 

Platynowe przedmioty

Ceny tych przedmiotów to istne szaleństwo! Chyba złapaliśmy ”jesiennego zająca”. Stawka za te przedmioty z dnia na dzień się krytycznie zmienia. Platynowych części setu w weekend zabrakło i do tej pory dalej dostrzegamy braki.

Platynowe piłki wahają się w cenach 19 000 - 24 000 kredytów za sztukę.

Opaski żyją swoim światem. Gdzie ich wartości wynosi od 48 000 do nawet 59 000 za najtańszą część. 

 

 

Zielone, czerwone i złote piłki 

Ceny piłek stoją w miejscu. Zielone piłki to koszt niecałych 2 000 kredytów, a jej cena przez cały tydzień zmieniała się tylko o maksymalnie 100 kredytów. 

Niewielkie skoki cen zauważamy przy czerwonych piłkach. Chyba ktoś zamiast powietrzem, napompował ją helem. 

Najdroższa z tych wszystkich są złote piłki, u których na ten moment nie widać większych zmian.

 

 

Piłka Sukcesu 15 lvl

Pod uwagę wzięliśmy Piłkę Sukcesu ulepszoną na 15 poziom. Cena przez większość dni wahała się w przedziale od 900 do 1050 kredytów. W środowy, chłodny, listopadowy wieczór cena spadła nawet do 600 kredytów!

 

 

Zielone, czerwona i złote opaski

Na rynku nie mamy zbyt wielu opasek. Stosunek cen do ich ilości jest wiadomy. Zielone opaski utrzymywały się na granicy 20 000 kredytów, ze skokami cen o nawet 5 000 w dół. W porze obiadowej mogliśmy dostrzec deficyt tego przedmiotu na rynku.

Czerwone i złote opaski utrzymywały się na podobnej wartości. Początek nowego tygodnia zaskoczył nas spadkiem ceny złotej opaski, gdzie jej cena stała się mniejsza od ceny czerwonej opaski.

 

 

Diamentowe piłki i opaski 

Diamentową piłkę możemy kupić nawet za 59 999 kredytów. Jej cena oscyluje w granicach 59 999 do 72 999 kredo. Jest to przedmiot, na który mogą sobie pozwolić nieliczni, stąd też taka cena i szeroki wybór, jak na przedmiot tej klasy.  

Mniejszą podaż możemy zauważyć przy diamentowej opasce, którą podczas obserwowania rynku widzieliśmy tylko 8 razy (rynek obserwowaliśmy codziennie rano, popołudniu i wieczorem). Jedyna opaska jaką możemy kupić stoi i kurzy się na rynku za 90 000 kredytów. Jak możemy wywnioskować z poniższego wykresu, w środę po południu kosztowała jeszcze 80.000 kredytów.

 

 

Paczki brązowe, srebrne, złote i platynowe

Krótko mówiąc, ceny paczek stoją w miejscu:

Możemy zauważyć paczki platynowe, które utrzymują się cały czas powyżej 30 kredytów. 

Paczki Brązowe utrzymują stałą cenę równą 3 kredytów. Nie widać, aby ich cena wzrastała lub spadała. 

To samo w przypadku Paczek Srebrnych, które utrzymują cenę 4 kredytów. 

Cena Paczek Złotych waha się od 6 do 7 kredytów.

 

 

Paczki Premium

Większość paczek podrożała lub stoi w miejscu. Są wyjątki: Paczka Mistrzowska, Historyczna oraz Superligi staniały.

Energetyczna - 84 kredytów (kosztowała 72)

Mistrzowska - 400 kredytów (470)

Diamentowa - brak na rynku

Turniejowa - 285 kredytów (214)

Historyczna - 650 kredytów (800)

Karnawałowa - 240 kredytów (229)

Noworoczna - 240 kredytów (240)

Albicelestes - 238 kredytów (207)

Sukcesu - 210 kredytów (213)

Superligi - 318 kredytów (327)

Halloween - 220 kredytów (178)

 

 

Fragmenty Materiałów

Po ostatnim kryzysie fragmentów materiałów ceny wróciły do normalności:

Białe fragmenty utrzymują wartości od 22 do 29 kredytów. Myślę, że warto w nie zainwestować, gdyż różnica między najniższą a największą ceną wynosi około 25%, więc parę kredytów można zarobić, a ich cena nie powinna drastycznie spaść, tak jak to było w przypadku złotych, czy platynowych paczek. 

Czerwone fragmenty wahają się od 26 do 30 kredytów, więc są bardziej stabilne niż białe fragmenty, ale i zarobek w przypadku inwestycji będzie mniejszy. 

Cena zielonych fragmentów oscyluje w granicach 25 do 35 kredytów. 

Przechodzimy do kolejnych fragmentów: żółtych i niebieskich, które mają bardzo podobną cenę, która w większości waha się maksymalnie o 1 kredyt, co możemy zauważyć na poniższym wykresie. Kwoty, w których możemy kupić żółty fragment oscylują w granicach 56-68 kredytów, a niebieskich 60-70 kredytów. 

Autorzy: Wylewinho, Lukarty BC oraz Forever Young 

Wróć do spisu treści.

 

NAJWIĘKSZE NIESPODZIANKI TYGODNIA

W minionym tygodniu było bardzo dużo zwrotów akcji w meczach. Dziś prezentujemy Wam najciekawsze zaskoczenia minionego tygodnia. Zapinajcie pasy i ruszamy!

#3

Pierwszą niespodzianką w ubiegłym tygodniu było spotkanie GWS Gramy W Sandałach pomiędzy Fossą dei Leoni. Mecz odbył się 11 listopada w czwartek. 

Faworytem oczywiście byli przyjezdni, ale gospodarze na to nie zwracali uwagi. Wygrali 5:4 i mają teraz powód do zadowolenia.

 

 

Sprawdź przebieg meczu tutaj*

*Fossa dei Leoni została usunięta z ligi z powodu nieaktywności graczy z tego powodu link prowadzi do tego samego meczu tylko, że jest tam inny klub. 

#2 

Kolejnym meczem w dzisiejszym zestawieniu jest starcie pomiędzy Bellą Ciao III a Mordami Bamtika. Spotkanie rozegrane zostało 11 listopada w czwartek. 

Przez cały mecz o dziwo tempo gry dyktowali goście. Wynik spotkania to 2:5.

 

 

Sprawdź przebieg meczu tutaj 

#1 

Największym zaskoczeniem w minionym tygodniu, jak nie w historii FT, był mecz Team Activity z Dream State. Mecz odbył się 12 listopada w piątek. 

W meczu wielu groźnych sytuacji nie było, więc żadnej bramki nie padło. Jest pewna mała ciekawostka w tym meczu Dream State nawet nie oddało żadnego strzału na bramkę rywali. Różnica klas wynosiła wiele, bo aż aż 375! Wynik tej rywalizacji to 0:0. 

 

 

Sprawdź przebieg meczu tutaj 

Autor: Gold.

Wróć do spisu treści.

 

PIERWSZE TOPY NA SERWERZE!

Ostatnio byliśmy świadkami stworzenia pierwszych itemów, a konkretnie setu historycznego TOP Il Fenomeno. Dokonał tego Lukas Kezer!

Wczoraj wieczorem stworzyłeś set historyczny top Il Fenomeno i tym sposobem masz ponad 6 000 skuteczności! Liczyłeś może ile zp, euro i kredytów wydałeś na ulepszenie setu mid, abyś mógł stworzyć set TOP?

 

 

Teraz to mnie zaskoczyłeś, bo nigdy tego nie zsumowałem. Raczej zawsze podchodziłem do tego zadaniowo, w przypadku MID szykowałem się, żeby zrobić jeden item i od razu ulepszyć go na 20 lvl, więc podliczałem ile potrzebuje na konkretny item, robiłem to i zapomniałem, bo zanim zebrałem na kolejny item to ceny na rynku i tak zdążyły się już zmienić. Zresztą przy MID czasy też były trochę inne, bo jak go robiłem, to były jeszcze stare wartości UM i bonusu historycznego oraz koszty ulepszeń też były dość odmienne. Dzisiaj do 20 lvl spokojnie 3 Piłki Sukcesu 100% wystarczają. Wtedy szykowałem 10 takich piłek na jeden item, bo powyżej 10 lvl używanie ZP było już nieopłacalne. Ale jak można szybko policzyć, na same ulepszenia itemów MID poszło 60 Piłek Sukcesu 100% i trochę ZP na wbicie 10 poziomów.

 

 

Skoro zahaczyliśmy o temat rynku, to jeszcze przy nim zostańmy. Robisz jakieś inwestycje na rynku, czy wolisz nie ryzykować?

Inwestowanie w rynek to obecnie ciężka sprawa, bo ciężko przewidzieć co nowego zafunduje nam administracja.

Czyli nie inwestujesz?

Rzadko i tylko jak uda się dorwać jakąś naprawdę dobrą okazję. Na obecną chwilę najwięcej chyba mam zainwestowane w itemy kupione na ostatnich aukcjach, które przydadzą się za jakiś czas zawodnikom TA.

Zamierzasz złożyć jakiś historyczny set na zmianę albo chociaż itemek na kondycję, czy na chwilę obecną masz dość tworzenia historyków?

Przy obecnych kosztach tworzenia historyków nie opłaca się bawić z itemem pod kondycję na 30 ostatnich minut meczu. Jeśli już, to raczej będę podnosił wytrenowaną wartość kondycji. Jak już skończę ulepszać obecny set to prawdopodobnie będę zabierał się do stworzenia jeszcze jednego czy dwóch itemów Il Fenomeno i przelosowania ich na stałe fragmenty.

Czy czasem nie nudzi Ci się wygrywanie? Jesteś bezkonkurencyjnie najlepszym graczem na serwerze. Nie myślisz sobie czasem, że chcesz spróbować czegoś nowego?

Oj nie, mam jeszcze trochę do zrobienia i wygrania w FT, a reszta graczy też nie śpi co widać nawet po ilości setów historycznych MID, które ostatnio powstały.

 

 

Masz w planach wygranie nagrody Top Typera, Top Treningów, czy Top Tricków? Wiadomo, że na pewno koszt treningów w euro jest wielkim utrudnieniem dla Ciebie.

Do typera nigdy nie miałem głowy, a do tricków brakuje mi cierpliwości, żeby czekać na ruch przeciwnika. A co do treningów, to, jak już sam zauważyłeś, przy moich kosztach ciężko rywalizować z innymi graczami. Jak to któryś z artykułów dziennika FT określił - już zawsze będę "dobry, ale nie najlepszy".

Dziękuję za udzielenie wywiadu. Chciałbyś kogoś pozdrowić/coś dodać?

Również dzięki za rozmowę. Pozdrawiam chłopaków z TA i byłego AdC!

Autor: Wylewinho

Wróć do spisu treści.

PO PRZECZYTANIU 25. WYDANIA KLIKNIJ TUTAJ, PRZEJDŹ DO ANKIETY I ZAGŁOSUJ NA ULUBIONY ARTYKUŁ!

Skomentuj

0/255

Użytkownicy muszą być zalogowani, aby komentować.

Najnowsze newsy